Czas na Afrykę

Eksport to wciąż sprawny, pracujący na wysokich obrotach motor polskiej gospodarki. Jak się okazało, działa on nawet w trudnych warunkach – pochodnych politycznej niestabilności świata i zawieruchy na wschodzie. Coraz więcej polskich przedsiębiorców widzi już jednak, że prosta wysyłka towarów za granicę to za mało, by się rozwijać. 

Tradycyjne rynki i kierunki eksportu nie dają takiej możliwości. Sankcje i inne polityczne ograniczenia wraz z wyższym poziomem ryzyka to dla niektórych firm zbyt wiele, by kontynuować aktywność na najbliższych nam geograficznie rynkach wschodnich. O stabilności trudno też mówić w odniesieniu do Bliskiego Wschodu. Kraje zachodniej, a szczególnie południowej Europy ze swoim problemami nie są już tak chłonnym i atrakcyjnym rynkiem dla naszego eksportu i innych form gospodarczej aktywności.



Szukając nowych rejonów i dróg – biorąc pod uwagę nie tylko eksport, ale i ekspansje gospodarczą  – uwaga polskich przedsiębiorców kieruje się ku kontynentowi wielkich możliwości, dynamicznego wzrostu, chłonnego rynku konsumenckiego. Afryka, bo niej mowa, jest rynkiem relatywnie bliskim geograficznie i wstępnie rozpoznanym przez polskie firmy, eksporterów i inwestorów.
O tym, że rynek afrykański wart jest zachodu, nie trzeba już przekonywać przedsiębiorców, którzy postrzegają biznes w globalnej perspektywie. Co ważne, minął już czas wstępnych deklaracji, „rozpoznawczych” misji gospodarczych, czy ostrożnego badania rynku. Gospodarcze i cywilizacyjne zmiany w Afryce przebiegają tak dynamicznie, a inwestorzy z Azji (głównie z Chin) są tak zdeterminowani, że dla zainteresownego Czarnym Lądem biznesu europejskiego nadeszła najwyższa pora na konkrety.
Dla polskiej gospodarki wyraźnie rysują się dwa szczególnie obiecujące obszary: sektor rolno-spożywczy oraz przemysł wydobywczo-surowcowy. Naszą aktywność w Afryce, już zarysowaną w tych obszarach, wzmacnia sposób funkcjonowania polskich firm – nastawiony na kooperację i tworzenie nowych szans rozwojowych na miejscu, a nie na prostą sprzedaż lub eksploatację lokalnych zasobów. To postawa doceniana w Afryce. 
Na naszą korzyść przemawia też wizerunek Polski w Afryce – wolny od skojarzeń kolonialnych, które wywołują firmy z niektórych krajów Zachodniej Europy.

Problematyka afrykańska nie bez powodu towarzyszy już po raz drugi Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu rozpoczynającemu się 20 kwietnia w Katowicach. Przed rokiem rozmawialiśmy z gośćmi z Afryki po to, by lepiej się poznać, by zaprezentować nawzajem potencjały i określić ramy możliwej współpracy. W tym roku na Kongres przyjeżdżają osoby zaangażowane w konkretne dziedziny gospodarki, zainteresowane realnymi przedsięwzięciami. 
To dobrze wróży rozpoczynającym się obradom i – mamy prawo wierzyć –  w najbliższym czasie także polskiej i europejskiej obecności gospodarczej w Afryce.
Więcej o Europejskim Kongresie Gospodarczym
Tekst linka
Trwa ładowanie komentarzy...